Shattered Empire 001-004 – przyszłość w ciągłym ruchu jest…

fgdgdfg„Rey: There are stories about what happened.

Han Solo: It’s true. All of it. The Dark Side, the Jedi. They’re real.”

Star Wars: The Force Awakens

 Zwycięstwo! Siły Rebelii, po spektakularnym sukcesie nad Endrorem, przechodzą do generalnej ofensywy! Niestety, mimo utraty drugiej Gwiazdy Śmierci oraz dwóch głównych przywódców, siły Imperium walczą z nieustającą zaciekłością. Jednocześnie, sam Imperator, zza grobu, stara się ostatecznie zniszczyć wszelką nadzieję w Galaktyce. Jednak mimo zmęczenia, wątpliwości i strachu, bohaterowie Rebelii rozumieją, iż nastał nowy czas, zarówno dla nich jak i całego ruchu. Przed każdym z nich staje nowa ścieżka, która poprowadzi ich wprost ku nowej, nieznanej przyszłości…

01 002 003 004

„Embargo” informacyjne ze strony Disney na temat nowego filmu powoduje u mnie sprzeczne emocje. Z jednej strony całuję ich po rękach za nie psucie ostatecznego odbioru filmu nadmiarem informacyjnym, z drugiej natomiast „wściekam” się, ponieważ już chcę zobaczyć to wszystko! Z tego powodu seria „Star Wars: Shattered Empire” była przeze mnie najbardziej wyczekiwana ze wszystkich nowości. W końcu nieco informacji na temat tego, co działo się w Galaktyce między Powrotem Jedi, a Przebudzeniem Mocy. Dlaczego mamy Najwyższy Porządek zamiast Imperium, co się stało z Lukiem i cała masa innych pytań krążyła w mojej głowie podczas lektury tych zeszytów. Jak więc to wypada. Cóż, powiem tak: twórcy nowego kanonu są konsekwentni w swoich ślubach milczenia.

koniec

Cała seria jest zbiorem opowiadań dotyczących wydarzeń w Galaktyce tuż po bitwie o Endor. Jak łatwo się domyśleć, zniszczenie kolejnej super broni Imperium oraz śmierci dwóch głównych przywódców, sytuacja mocno się komplikuje, a Rebelia staje przed nowymi wyzwaniami. W ten sposób otrzymujemy historię Hana jako przywódcy oddziału komandosów Rebelii, Lei jako specjalisty od „agresywnych negocjacji”, Lando jako admirała floty oraz Luka, który stara się przywrócić równowagę Mocy. Spoiwem, które łączy to wszystko w miarę spójną historię jest postać pilotki Shara Bey, która jest… matką Poe Damerona.

matka

Tak jest, mamy pierwsze informacje na temat „najlepszego pilota w galaktyce”. Okazuje się, że jest on potomkiem pilotki A-winga i Kesa Damerona, jednego z komandosów walczących na Endorze. Jest to chyba najważniejsza informacja, jaką dostajemy w całej serii.

małżeństwo

A jeśli chodzi o spoilery: muszę powiedzieć, iż autorzy genialnie rozwiązali kwestię tworzenia świata między VI a VII Epizodem. Z jednej bowiem strony nie dostajemy nic jednoznacznego, jedynie poszlaki i sugestie. Z drugiej jednak są one tak dobrze przemyślane, że nie raz musiałem zbierać szczękę z podłogi. Nawet ponowne użycie planety Naboo nie przeszkadza tak bardzo po tym, gdy dostajemy symboliczne „spotkanie dwóch pokoleń”.

leia maul

Jedynym mocnym, w moim odczuciu, spoilerem, jest cel misji Luka Skywalkera, któremu towarzyszy R2 oraz Shara: sekretna placówka Imperium, na terenie której znajdują się dwie sadzonki drzewa, które niegdyś rosło w świątyni Jedi na Corusant. Jest to wyraźny znak, że Luke pragnie odbudować Zakon Jedi i rozpoczyna od symbolu, który pomoże stworzyć mu nowe miejsce dla użytkowników Jasnej strony Mocy. Oczywiście, sama akcja zdobycia drzewek jest wręcz przepiękna i pokazuje nam, że Luke naprawdę stał się potężnym Jedi. Leczy czy takim go zobaczymy w najnowszym filmie? Tego nadal nie wiemy.

bitwa 04

Fabułę całej serii możemy określi jako prolog do dalszych wydarzeń. Zarówno dobór bohaterów, jak i przygody przez nich przeżywane, są podręcznikowym przykładem, jak zwiększyć napięcie przed nowym rozdziałem w świecie Gwiezdnych Wojen. Nie zdradzają za dużo, lecz jednocześnie pokazują nam rzeczy, które mogą zaspokoić głód każdego fana. Po prostu, piękne sceny batalistyczne z dobrymi dialogami, które na długo zapadają w pamięć. Gdyby tylko było trochę więcej samej kosmicznej bitwy… :)

W kwestii oprawy graficznej, powiem krótko: powala na kolana. Mimo lekko mangowego stylu, dostajemy chyba najlepsze sceny batalistyczne od czasów serii komiksów „Republic”. Tak pięknie ukazanego chaosu bitwy, zniszczenia i śmierci nie widziałem od dawna. Jedyny minus, który rzucił mi się w oczy to momenty, w których niektóre statki kosmiczne wyglądają, jakby zostały od niechcenia wklejone w tło po wcześniejszym skopiowaniu i lekkim obróceniu. Po prostu gryzie się to z pozostała częścią kadru dość mocno. Ale jest to jedynie drobna wada, która nie wpływa zbytnio na całościowy odbiór rysunków oraz okładek. Sami przekonajcie się, patrząc na poniższe fragmenty:

CTRL+C, CTRL+V, wersja Star Wars.

Wybuchowe „grzybki” Rebelii

Jak widać, szturmowcy nie są aż tak potężni, jakby się mogło wydawać…

bitwa 02

Kadr, który idealnie prezentuje epickość scen batalistycznych w „Shattered Empire”

Cóż więc mogę napisać w zakończeniu? Cisza w eterze, z jedynie pojedynczymi głosami, trwa w najlepsze i bardzo skutecznie tworzy atmosferę oczekiwania wśród fanów. Miejmy tylko nadzieję, że wiadomość, jaką dostaniemy 18 grudnia, zadowoli nas wszystkich. A w międzyczasie, używając tytułu flagowej piosenki Depech Mode, radzę: Enjoy the Silence.

Ocena końcowa: 8/10

Komisarz Sev

Komisarz Sev

1/3 prezesa WFGW, pasjonat historii i militariów oraz wszelako pojętej fantastyki i sci-fi.
Komisarz Sev

Latest posts by Komisarz Sev (see all)

Loading Facebook Comments ...

You must fill in your Disqus "shortname" in the Comments Evolved plugin options.